Masowe wycieczki zaczęły odwiedzać Karkonosze w drugiej połowie XIX wieku. Turyści nie mieli termoaktywnej bielizny ani wygodnych biegówek, ale mimo niedogodności przybywali tłumnie. Wędrowców było tylu, że w 1868 roku wybudowano dla nich schroniska na szczycie Śnieżki. Miejsc noclegowych było 110, a do obowiązków obsługi należało budzenie gości o określonej porze – największą atrakcją nietypowego noclegu była bowiem możliwości oglądania ze szczytu wschodu słońca.

Miejscowości w kotlinie jeleniogórskiej szybko przekształcały się w letniska i kurorty. W drugiej połowie XIX wieku w Karpaczu zbudowano 23-pokojowy hotel przy kościele Wang; obok powstał kolejny i jeszcze jeden. Folder reklamujący uroki Heim (dzisiejszej Przesieki) wymieniał listę blisko 200 pensjonatów i hoteli zgromadzonych w okolicy.

Turyści przyjeżdżali nie tylko latem. Ich zimowe rozrywki można obejrzeć na karkonoskich pocztówkach z XIX i początków XX wieku. Jednym z bardziej znanych autorów widokówek był niemiecki drukarz Max Leipelt. Wśród jego kartek szczególnie wyróżnia się – nietypowa jak na tamte czasy – kompozycja z widokiem na Śnieżkę i turystami w saniach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej