Gwiazda wystąpił w obronie Polski, którą - jego zdaniem - Frasyniuk próbuje skompromitować, prowokując doprowadzenie go siłą do prokuratury. A robi to, żeby „poddać nas pod władzę »Frasyniuków«”. Kim są „Frasyniukowie”? Grupą, która - według Gwiazdy - dostała Polskę w prezencie od Stalina i nie chce jej oddać.

Frasyniuk. „Fakty go kompromitują”

Taki pupil Stalina musi mieć, oczywiście, odpowiedni życiorys, więc Gwiazda bezkompromisowo Frasyniuka zlustrował, bo podobno znamy tylko legendę, a nie znamy faktów. A fakty Frasyniuka kompromitują: nie był żadnym przywódcą strajku w zajezdni i nie był człowiekiem, który poderwał do walki cały Dolny Śląsk (bo przewodniczącym MKZ został dopiero w marcu 1981 r.), a jego historia od 1980 roku była „zakłamywana przez tę grupę, która później utworzyła »Gazetę Wyborczą«”.

Gwiazda pozwala sobie na podłą insynuację o agenturalnej przeszłości Frasyniuka. Bez żadnych dowodów: „W przypadku Wałęsy zostały znalezione dokładne dokumenty i wiemy kim był. Jeżeli chodzi o Frasyniuka to możemy tylko przypuszczać, bo niestety nie zachowały się one. Poglądy wygłaszane przez niego oraz jego polityczna postawa są jednak oczywiste. Jest to człowiek, któremu przeszkadza żądanie prawdy o śmierci ekipy rządzącej i prezydenta do tego stopnia, że jest gotów tarzać się po asfalcie. To bardzo zastanawiające i wymowne.”

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej