Pomysł na grę o niedźwiedziu brunatnym armii Andersa powstał w 2015 roku, kiedy dwie uczennice Szkoły Podstawowej nr 63 we Wrocławiu, siostry Aleksandra i Magdalena Gąsiorek, wzięły udział w konkursie w ramach Radosnych Obchodów Niepodległości.

– Brałyśmy w nim udział co roku, bo lubimy rysować i malować. Nigdy wcześniej nie odniosłyśmy jednak tak dużego sukcesu. Sam pomysł przyszedł nam do głowy, kiedy kilka miesięcy wcześniej oglądałyśmy film na temat niedźwiedzia, a w podręczniku znalazłam całą stronę poświęconą historii Wojtka – opowiada Magdalena, dziś uczennica gimnazjum, a jej młodsza siostra Aleksandra dodaje: – Najpierw zbierałyśmy o niedźwiedziu informacje, a potem wszystko przeniosłyśmy na karty do gry, rysowałyśmy postaci i własnoręcznie stworzyłyśmy postać misia.

Tak powstał wstępny projekt historycznej gry planszowej, który następnie wykorzystał jeden z pracowników IPN-u, Karol Madaj, specjalista od gier i autor słynnej „Kolejki”, planszówki na temat stanu wojennego. Dzięki tej współpracy od dziś w „Misia Wojtka” można już grać.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej