W domu w Cesarzowicach Piotr Rybak nie tylko mieszka, ale też prowadzi hostel, w którym pokoje wynajmują głównie pracownicy, także z Ukrainy. Gościnność była, a na płocie przed posesją znajdował się baner "Dom Polski – zakaz wstępu Żydom, komuchom oraz wszystkim złodziejom i zdrajcom Polski". Informacje o nim obiegły polskie media, a sprawą zainteresował się także Ośrodek Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii, który złożył zawiadomienie do prokuratury.

ZOBACZ WIĘCEJ: Podpalacz kukły Żyda ledwo wyszedł z więzienia, a już jest na niego kolejne doniesienie

Na jego wniosek prokuratura we Wrocławiu wszczęła dochodzenie w dwóch sprawach: rasistowskiego baneru na domu Rybaka w Kątach Wrocławskich oraz antysemickich wypowiedzi w filmie umieszczonym na YouTubie. Chodzi o wideo, w którym m.in. stwierdza „Jak żyję, nie spotkałem uczciwego Żyda” oraz nazywa żonę prezydenta Dudy „żydówą”. Za nawoływanie do nienawiści na tle rasowym lub etnicznym grozi mu grzywna, ograniczenie lub pozbawienie wolności do dwóch lat.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej