Tylko w latach 2015-18 neonazistowskie spędy odbywały się m.in. we Wrocławiu, w Warszawie, Gdańsku, Dzierżoniowie, Gostyniu pod Poznaniem, Komprachcicach pod Opolem i na Lubelszczyźnie. W 2015 r. na organizację neonazistowskiego zlotu faszystów z Polski, Niemiec i Estonii organizatorzy wynajęli lokal od firmy prowadzonej przez Beatę Żołnieruk, dziś członkinię zarządu krajowego partii Porozumienie Jarosława Gowina.

Po emisji przez „Superwizjer” TVN materiału o neonazistach ze stowarzyszenia Duma i Niepodległość prokuratura natychmiast wszczęła śledztwo i zaczęła analizować możliwość zdelegalizowania organizacji. Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że propagowanie faszyzmu „jest przede wszystkim deptaniem pamięci naszych przodków i ich bohaterskiego wysiłku walki o Polskę sprawiedliwą i wolną od nienawiści”.

Jednak o opisywanych przez nas wielokrotnie imprezach służby wiedziały przed ich rozpoczęciem. Jeśli nie z „Wyborczej”, to z doniesień, które każdorazowo na policję słały organizacje pozarządowe: Otwarta Rzeczpospolita, fundacja Klamra czy Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Żadne z nich nie skończyło się nie tylko skazaniem, ale nawet aktem oskarżenia.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej