W szpitalu przy ul. Kamieńskiego 120 rezydentów i 140 specjalistów, czyli prawie wszyscy lekarze zatrudnieni w placówce, wypowiedzieli klauzulę opt-out pozwalającą na pracę powyżej 48 godzin w tygodniu. To jedna z form protestu środowiska medycznego, która ma pokazać poważne problemy w służbie zdrowia wynikające ze zbyt niskiego poziomu finansowania.

Efektem są problemy z ułożeniem grafiku, dlatego dyrektor placówki, prof. Wojciech Witkiewicz, w połowie stycznia wydał zarządzenie regulujące pracę lekarzy. Poinformował w nim, że w związku z mogącym nastąpić brakiem zapewnienia obsady lekarskiej możliwe jest wstrzymanie urlopów wypoczynkowych, udziału w konferencji, zjazdach, stażach itp. – Na razie nie jest to niezbędne, ale nie możemy wykluczyć takiej sytuacji. A najważniejsze jest tutaj dobro pacjenta – mówi prof. Witkiewicz.

CZYTAJ TAKŻE: Dyrektor szpitala, w którym wszyscy rezydenci wypowiedzieli klauzulę opt-out: "To nie fabryka gwoździ"

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej