Dziś lepiej nie wychodzić w góry. Szlaki - nawet te najczęściej uczęszczane - są z powodu śniegu i mocnego wiatru nieprzetarte.

Jak informuje karkonoski GOPR, widoczność powyżej 1300 m n.p.m. nie przekracza pięciu metrów. Wiatr wieje tam obecnie z siłą około 20 m/s, co znacznie obniża temperaturę odczuwalną (termometry pokazują około 4-8 stopni na minusie). Orkan Friederike, który dotrze nad Polskę w czwartek po południu, może spowodować zamiecie śnieżne.

W wyższych partiach Karkonoszy występuje zarówno śnieg świeży, przewiany, ale także w miejscach wywianych lód - miejscami jest bardzo ślisko. Obowiązuje również 3 stopień zagrożenia lawinowego.

Ratownicy apelują o rozwagę:

Mimo trudnych warunków, ratownicy GOPR już dwukrotnie w ciągu ostatnich 48 godzin musieli pomagać turystom w Karkonoszach. Pierwszy telefon dyżurny odebrał we wtorek.

- Zadzwonił do nas rodzic z informacją, że znajduje się z dwójką dzieci w wieku 10-11 lat na zamkniętej Drodze Jubileuszowej na Śnieżkę i ma problemy z dalszym marszem. Ratownik poradził im, by cofnęli się po śladach na czynny fragment szlaku, ale turyści z powodu trudnych warunków nie byli w sanie samodzielnie zejść - relacjonuje Sławomir Czubak, naczelnik Grupy Karkonoskiej GOPR. Było już po godz. 17, robiło się ciemno, GOPR wysłał więc na miejsce ratowników na skuterach śnieżnych, którzy odwieźli turystów do schroniska w Domu Śląskim.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej