Rozmowa z Karoliną Jaklewicz, malarką.

Magda Piekarska: Skąd się wzięły „Konsekwencje”?

Karolina Jaklewicz: Z radiowego wywiadu, którego udzielił prof. Marek Belka. Rozmowa dotyczyła kryzysu ekonomicznego. Profesor powiedział, że to, z czym mieliśmy do czynienia, to nie kryzys, tylko konsekwencje. Zaczęłam się zastanawiać, jakie konsekwencje przyniesie nam to, co się dzisiaj dzieje w Polsce.

Twoje malarstwo to abstrakcja czy wypowiedź na konkretny temat?

– Jedno i drugie. Jestem przekonana, że geometria może być nie tylko formą wizualną, ale też językiem wypowiedzi. 

Przed czym ostrzegasz w „Konsekwencjach”?

– Ta wystawa jest rozpięta pomiędzy świadomością gubienia prawdziwego piękna a poczuciem zagrożenia, które zagęszcza się w społeczeństwie. Geometria jest tu dość oczywistym kluczem – sięgam po nią, żeby umieścić na obrazach symbole religijne i pokazać, jak niebezpiecznie mogą zmienić swoje znaczenie. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej