120 rezydentów i 140 specjalistów, czyli prawie wszyscy lekarze zatrudnieni w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, wypowiedziało klauzulę opt-out, pozwalającą na pracę powyżej 48 godzin w tygodniu. To jedna z form protestu środowiska medycznego, która ma pokazać poważne problemy w służbie zdrowia, wynikające ze zbyt niskiego poziomu finansowania.

Efektem są problemy z ułożeniem grafików. – Wprowadzamy system pracy zmianowej albo decydujemy się na połączenie dyżurów na różnych oddziałach – mówi prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor szpitala przy ul. Kamieńskiego. Z powodu narastających problemów, w czwartek wydał zarządzenie, w którym poinformował, że w związku z mogącym nastąpić brakiem zapewnienia obsady lekarskiej możliwe jest wstrzymanie urlopów wypoczynkowych, udziału w konferencjach, zjazdach, stażach itp. – Na razie nie jest to niezbędne, ale nie możemy wykluczyć takiej sytuacji – mówi prof. Witkiewicz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej