Do głosowań w sprawie liberalizującego przepisy aborcyjne obywatelskiego projektu ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie i zaostrzającej te przepisy ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży doszło w środę późnym wieczorem. W obu nie wzięła udziału trójka dolnośląskich posłów – prócz Chybickiej i Stępień również Joanna Augustynowska. Sławomir Piechota nie głosował tylko projektu liberalizującego przepisy antyaborcyjne. 

Prof. Chybicka: jestem za kompromisem

– Od świąt zmagam się z zapaleniem płuc, nie byłam obecna na żadnym z głosowań tego dnia – tłumaczyła nam w czwartek rano Augustynowska, podobnie jak Chybicka i Piechota, posłowie Platformy Obywatelskiej. Chwilę potem na swoim Facebooku zamieściła oświadczenie: „Moja nieobecność w parlamencie wynika z powodów zdrowotnych i ścisłych zaleceń lekarskich dotyczących leczenia. Chcę mocno podkreślić, że jestem zwolenniczką edukacji seksualnej oraz liberalizacji prawa aborcyjnego. Uważam, że podczas dwóch lat rządów obecnej większości sejmowej, prawa kobiet nie są respektowane z należytym szacunkiem (...). Deklaruję moje poparcie i chęć pomocy dla dalszych działań w tym zakresie. Czarny Protest udowodnił, że ta władza boi się kobiet. Dlatego musimy nadal konsekwentnie naciskać i patrzeć jej na ręce, aby kobiece prawa były respektowane w należyty sposób” – napisała Joanna Augustynowska.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej