Wyjazd spektaklu długo stał pod znakiem zapytania. Walka rozpoczęła się na przełomie maja i czerwca ubiegłego roku – wtedy organizatorzy chilijskiego festiwalu zwrócili się do Teatru Polskiego z zaproszeniem dla „Wycinki”. Cezary Morawski, szef wrocławskiej sceny, na której Lupa wyreżyserował „Wycinkę” jeszcze za poprzedniej dyrekcji, długo nie chciał się zgodzić na udział przedstawienia w imprezie.

Proponował w zamian spektakle, które teatr ma obecnie w repertuarze. Tłumaczył, że tournée jest niemożliwe z powodów prawnych – rzekomo przez fakt, że większość obsady nie jest już na etatach w Polskim. Oponował, dowodząc, że pracownicy techniczni wrocławskiego teatru będą podczas wyjazdu zbytnio obciążeni pracą. Tłumaczył też, że wyjazd jest zbyt skomplikowany logistycznie i uzależniał swoją zgodę od absurdalnie wysokich stawek, które mieli zapłacić organizatorzy. Poza pokryciem kosztów całej wyprawy domagał się kilku tysięcy dolarów za każdy pokaz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej