Przypomnijmy, że do tragicznych wydarzeń doszło w nocy z soboty na niedzielę we wsi Wisznia Mała pod Wrocławiem, w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwej drogi krajowej nr 5 z Trzebnicy do Wrocławia.

Gdy antyterroryści próbowali zatrzymać gangstera okradającego bankomat, ten otworzył do nich ogień z broni automatycznej.

Zabił jednego z policjantów, trzech innych ranił. Zaraz potem zginął od kul funkcjonariuszy. „Wyborcza” poznała dokładny przebieg dramatycznych zdarzeń, skrajnie różny od oficjalnej wersji ogłoszonej przez szefostwo policji.

Zasadzali się już noc wcześniej

Według...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.