Renowacje wnętrza sfinansowali sami właściciele. W budynku oprócz mieszkań są trzy kancelarie prawne.

- Nie zrobiliśmy tego, by wyszykować sobie siedzibę, bo w bramie obok działają kancelarie i bez remontu dobrze sobie radzą - mówi pan Arkadiusz, jeden z właścicieli. - Chcieliśmy po prostu, by kamienica odzyskała dawny wygląd. Teraz ma piękne wnętrze, bo po prostu staraliśmy się to wykonać dobrze. Taki remont to żaden biznes, tylko jeden wielki wydatek.

Kamienica prawdopodobnie wybudowana została w 1876 roku. Na drzwiach wejściowych w oryginalnej kracie zachowały się monogramy litery "H" od nazwiska dawnych właścicieli.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kiedyś kamienice, dziś budowle ze stali i szkła. Tak zmieniał się pl. Dominikański [ZDJĘCIA]

Budynek miał jedną z najbardziej reprezentacyjnych sieni we Wrocławiu. - Nie dysponowaliśmy żadnymi zdjęciami z okresu świetności. Odtworzyliśmy bardzo drobiazgowo wszystkie stiuki, malowidła, schody, poręcze, stolarkę i inne zdobienia na podstawie elementów, które dotrwały do naszych czasów - mówi adwokat. - Kamienica była w makabrycznym stanie, wszystko, jak na przykład boazeria, było zdewastowane i przegnite. Remont trwał aż osiem lat, bo trzeba było w pierwszej kolejności wymienić wszystkie instalacje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej