W poniedziałek wieczorem radio RMF FM podało, że zmiana na stanowisku premiera ma nastąpić w przyszłym tygodniu, według informacji rozgłośni Beatę Szydło miałby zastąpić pochodzący z Wrocławia wicepremier Mateusz Morawiecki. Taki plan miał być zaprezentowany podczas poniedziałkowej narady władz PiS.

Scenariusz, w którym Morawiecki zastępuje Szydło na stanowisku premiera, jest żywo komentowany przez regionalnych działaczy PiS. Przede wszystkim dlatego, że w najbliższym otoczeniu obecnej szefowej rządu są związane z Dolnym Śląskiem polityczki.

Co z Witek i Kempą?

Według naszych rozmówców powołanie Morawieckiego oznaczałoby, że stanowisko straci pochodząca z Jawora posłanka PiS Elżbieta Witek, obecnie szefowa gabinetu politycznego premier Szydło.

– Pełniący tę funkcję zawsze należy do najbliższych i najbardziej zaufanych ludzi każdego premiera. Zapewne Mateusz Morawiecki będzie chciał mieć obok siebie w kancelarii właśnie taką osobę. A poza tym Elżbieta Witek nie należy do grona jego ulubieńców – mówi działacz PiS zorientowany w partyjnych koteriach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej