B’nai B’rith to najstarsza międzynarodowa organizacja skupiająca Żydów z całego świata. Jej polski oddział funkcjonuje w Warszawie. Przez kilka miesięcy jego członkowie dokumentowali aktywność byłego już duchownego.

Prześledzili jego wpisy w internecie (Międlar publikuje na własnej stronie oraz w założonym przez siebie portalu wprawo.pl).

W bibliotekach czytali jego gazetowe publikacje (przez pewien czas pisywał do „Warszawskiej Gazety” i „Polski Niepodległej”). Przejrzeli także zapisy publicznych wystąpień Międlara (m.in. na tzw. marszu patriotów w 2016 r. we Wrocławiu).

CZYTAJ TAKŻE: Rybak i Międlar drwią z sądu. Na dziedzińcu synagogi nagrali antysemicki film

Na tej podstawie powstał 27-stronicowy raport, w którym członkowie B’nai B’rith wypowiedzi byłego księdza rozłożyli na czynniki pierwsze i wskazali, które z nich łamią prawo, gdzie w swoich publikacjach kłamał, a gdzie posługiwał się przeinaczeniami i manipulacjami, również w interpretacji świętych ksiąg.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej