Piotr Rybak 6 października otrzymał zgodę na odbywanie kary trzech miesięcy więzienia w ramach tzw. dozoru elektronicznego za spalenie w 2015 r. kukły Żyda. W zeszłą środę po południu przewodniczący V Wydziału Penitencjarnego i Nadzoru nad Wykonywaniem Orzeczeń Karnych Sądu Okręgowego we Wrocławiu, sędzia Jerzy Nowiński zdecydował jednak o jej wycofaniu. I odesłał skazanego za kratki.

– W trakcie odbywania kary nie przestrzegał porządku prawnego i akceptowalnego społecznie trybu życia – mówi „Wyborczej” sędzia Nowiński. – Nadal nakłaniał do ksenofobii i publikował w internecie treści antysemickie. Znieważał osoby narodowości żydowskiej i nawoływał do nienawiści na tle antysemickim. Obrażał m.in. śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który rzekomo wpisywał się w „narrację żydowską”. Żonę obecnego prezydenta Agatę Dudę określił mianem „Żydówy”, a Jarosława Kaczyńskiego nazwał „kanalią żydowską”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej