Gdy przez Dolny Śląsk przechodzi wichura, najsilniej wieje na Śnieżce. Ksawery, który kilka tygodni temu nawiedził region, wiał na szczycie z prędkością 202 km na godzinę (dla porównania, na Kasprowym Wierchu w Tatrach wiatr osiągnął wtedy prędkość 134 km na godzinę). Takie warunki to duże wyzwanie dla wędrowców.

ZOBACZ TEŻ: Dolny Śląsk walczy ze skutkami orkanu Grzegorz. Ponad 1700 interwencji straży, 300 uszkodzonych budynków

Z góry na czworaka

W niedzielę,29 października w drodze na Śnieżkę był Piotr Jochymek - licencjonowany przewodnik górski, podróżnik i autor bloga Wyszedł z domu. Na wyprawę poszedł z Michałem Klamutem - ratownikiem GOPR. Gdy w niższych partiach gór padał deszcz, w drodze na szczyt szalała śnieżyca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej