Przebywająca od sierpnia w Polsce Daria w komisariacie Wrocław-Krzyki znalazła się w ub. czwartek. Mężczyzna oskarżył ją, że nie chce mu zwrócić podarowanego jej wcześniej telefonu. I choć prosiła jedynie o możliwość zgrania z aparatu danych, wezwał policję. Powiedział, że jakaś Ukrainka ukradła mu telefon, z którą umówił się na sprzedaż komórki.

Po kilkunastu minutach kobieta została zatrzymana pod swoją klatką...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.