Niełatwo dostać się na Księżyc. Joanna Kuźma i Dorota Budzyń ogłoszenie znalazły półtora roku temu na Facebooku: „Europejska Agencja Kosmiczna szuka osób, które chciałyby zostać analogowymi astronautami podczas misji Lunar Expedition 1”. Najlepiej, żeby kandydat był inżynierem, naukowcem albo lekarzem, ale zgłosić mógł się każdy.

Joanna: – Od razu wiedziałam, że chcę wziąć w niej udział. To niepowtarzalna okazja, żeby doświadczyć życia astronauty, choć bez mikrograwitacji czy widoków, jakie można podziwiać z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Poza tym jednak doświadczenie jest bardzo podobne. Takie same jest poczucie izolacji, zamknięcia na małej przestrzeni czy inne ograniczenia.

Wrocławianki wysłały więc CV. Joanna napisała, że jest studentką inżynierii chemicznej i procesowej na Wydziale Chemicznym PWr; należy też do zespołu naukowego Space is More. Dorota – że studiowała inżynierię mechaniczną na politechnice, w ramach projektu DREAM wysłała wiertarkę w kosmos i pracuje w firmie Scanway, która zajmuje się systemami obróbki laserowej.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej