Kilka dni temu media obiegła informacja o nocnym ataku wilków na stado owiec w gospodarstwie niedaleko Chojnowa. Wataha miała przedrzeć się przez metalowe ogrodzenie i w godzinę zagryźć dwadzieścia owiec.

W rozmowie z Radiem Wrocław Ryszard Bryliński, legnicki łowczy, stwierdził wtedy: „Podobnych watah w regionie jest znacznie więcej. To nie tylko Gromadka, ale wilk już jest w całym okręgu legnickim. Nie mają swoich naturalnych wrogów, więc rozmnażają się i będą podchodziły do ludzkich obejść. Nie ma nad tym żadnej kontroli, skoro myśliwi też nie mogą do nich strzelać”.

O komentarz poprosiliśmy Katarzynę Bojarską, badaczkę wilków z Instytutu Ochrony Przyrody PAN.

Joanna Dzikowska: - Ile wilków mieszka w okolicach Chojnowa? Ile jest ich na Dolnym Śląsku?

Katarzyna Bojarska: - Na terenie Przemkowskiego Parku Krajobrazowego występują wilki, co nie powinno dziwić - tamtejsze lasy są połączone z Borami Dolnośląskimi, w których żyje kilka watah, w sumie około 40 osobników. Ponadto na wschód od Borów Dolnośląskich i w Sudetach może występować jeszcze kilka grup rodzinnych. W całym województwie wilków jest około 60.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.