Tak złej atmosfery w Śląsku nie było już dawno. To efekt dramatycznie słabej postawy piłkarzy Śląska w ostatnim spotkaniu z Wisłą Płock. Wrocławianie przegrali na własnym stadionie, w niebywałych okolicznościach. Przez ponad godzinę grali w przewadze, a mimo to ulegli 0:3. Po meczu kibice żegnali drużynę głośnymi gwizdami.

W środku tygodnia klub poinformował o karach finansowych, które nałożył na zespół i sztab szkoleniowy. Poza tym piłkarze mają zrekompensować kibicom żałosny występ z Wisłą. Fani, którzy oglądali z trybun porażkę z płocką drużyną, kolejny mecz we Wrocławiu będą mogli zobaczyć za złotówkę. A posiadacze karnetów będą mogli wprowadzić na mecz osobę, która bilet kupi także za złotówkę. Śląsk najbliższy domowy mecz zagra 1 lub 2 grudnia z rewelacją sezonu Lechią Gdańsk.

Dziś wrocławianie zagrają na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Tym razem na przedmeczowej konferencji ze szkoleniowcem Tadeuszem Pawłowskim nie pojawił się żaden zawodnik, tylko dyrektor sportowy klubu Dariusz Sztylka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej