W sobotę piłkarze Śląska Wrocław w fatalnym stylu przegrali na własnym stadionie 0:3 z Wisłą Płock. Porażka była tym bardziej szokująca, że przez ponad godzinę wrocławianie grali z przewagą jednego zawodnika, gdyż obrońca rywali Adam Dźwigała został ukarany czerwoną kartką.

Mimo tego Wisła niepodzielnie dominowała na boisku i grając w osłabieniu strzelił Śląskowi aż trzy gole. Na tle przeciwników zawodnicy Śląska prezentowali się fatalnie. Grali nieporadnie, praktycznie oddali mecz bez walki. Rozczarowani wrocławscy kibice pożegnali zawodników przeraźliwymi gwizdami.

Po spotkaniu trener Śląska Tadeusz Pawłowski powiedział wprost: – Jest mi wstyd. Tak nie może być, że przechodzimy obok meczu. Nie było walki, nie było biegania – i o to mam pretensje do zespołu. Z piłkarzami musimy odbyć męską rozmowę. My jako sztab też jesteśmy za to odpowiedzialni.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej