18 straconych bramek i tylko dwa zdobyte punkty – to dorobek Miedzi z sześciu ostatnich spotkań w ekstraklasie. Legniczanie notują fatalną serię, a do kumulacji błędów w obronie doszło przed tygodniem w derbowym starciu ze Śląskiem Wrocław. Podopieczni Dominika Nowaka przegrali u siebie aż 0:5, a cztery gole stracili już w pierwszej połowie, po katastrofalnej grze defensywnej.

Legnicki klub na te problemy zareagował, pozyskując nowego obrońcę – do Legnicy trafił Serb Aleksandar Miljković. 28-letni zawodnik ostatnie dwa sezony spędził w rosyjskim Amkarze Perm, w którym rozegrał łącznie 51 meczów. Latem tego roku Amkar z powodu problemów finansowych nie otrzymał licencji na grę w lidze i klub został rozwiązany, a Miljković stał się bezrobotny. W ostatnich tygodniach trenował z Partizanem Belgrad, w którym się wychował. Z Miedzią Miljković podpisał dwuletni kontrakt.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej