Tekst ukazał się we wrocławskiej „Wyborczej” 28 maja 2011 r.

Dolinę wypełniają niezwykłe budowle – od średniowiecznych ruin w Bolczowie i Chojniku, przez rycerską wieżę w Siedlęcinie i renesansowy dwór w Czarnem, po barokowe i XIX-wieczne rezydencje, łącznie z królewską. Nic dziwnego, że trwają starania o wpisanie Doliny Pałaców i Ogrodów na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a miesięcznik „Elle” przyznał jej nagrodę Style Awards 2008 dla najbardziej niezwykłego miejsca w Polsce. Nazwa, która pojawiła się przed kilku laty, to wspólny szyld promocyjny zabytków dużej części Kotliny Jeleniogórskiej.

Modna była już przed dwustu laty, gdy pruska rodzina królewska, doceniając urodę kotliny u stóp Karkonoszy i Rudaw Janowickich, przyjeżdżała na odpoczynek w tutejszych posiadłościach. Prasa donosiła wówczas: „Następca tronu w towarzystwie adiutanta wybrał się do ruin zamku Chojnik. Po drodze wypił piwo w gospodzie”.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej