Artykuł był opublikowany 24 sierpnia 2017 r.

Strzał. Krzyk kobiety. Strzał – zapamiętali świadkowie. Poza tym nikt nic nie widział.

Dziś wiadomo, że wtedy, 17 sierpnia 1997 r., krzyczała Anna Kembrowska. Po południu ktoś oddał do niej jeden z tych trzech strzałów. Wcześniej dziewczyna widziała śmierć swojego chłopaka – Roberta Odżgi.

Podczas wieloletniego śledztwa pojawiła się jeszcze jedna wersja dramatu rozegranego w górach – bardziej zbliżona do prawdy: strzał, krzyk kobiety i po dwóch sekundach znowu strzał, kolejny krzyk i po czterech sekundach strzał.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej