Agnieszka Dobkiewicz: Świeżo wybrany pana następca Mikołaj Pawlak powiedział niedawno o in vitro, że „od strony prawno-moralnej jest to metoda niegodziwa".

Marek Michalak: – Przypomnę słowa, które wypowiedziałem parę lat temu. ” Z niepokojem i dezaprobatą obserwuję, że w przestrzeni publicznej, zwłaszcza medialnej, pojawią się sformułowania negatywne i obraźliwe określające dzieci poczęte in vitro. Kwestionują one w istocie ich godność. Są one głęboko raniące, szkodliwe społeczne i wręcz niegodziwe zwłaszcza, że dotyczą najmniejszych i bezbronnych.

W imię szacunku dla godności, podmiotowości i praw każdego dziecka, zwracam się o natychmiastowe zaniechania tych niegodnych praktyk, które stygmatyzują te dzieci i wyrządzają im i ich rodzinom długotrwałą krzywdę. Apeluję o wniesienie się ponad doraźne interesy i zapewnienie warunków, które pozwolą także tym dzieciom wzrastać w atmosferze miłości, pokoju i bezpieczeństwa”. To oświadczenie jest nadal aktualne. Rodziny z dziećmi poczętymi metodą In vitro były wtedy bardzo wdzięczne za te słowa. Zresztą nadal są.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej