Do tragedii doszło w nocy z 27 na 28 października na al. Jana Pawła II w Jeleniej Górze. To przelotowa droga przez miasto. Czteropasmowa, dobrze oświetlona. Przy przejściach dla pieszych znajduje się sygnalizacja świetlna, ale o godz. 23, a wtedy doszło do zabicia pieszych, była już wyłączona.

Kierowców ostrzegało jedynie pomarańczowe pulsujące pomarańczowe światło. Jadący seatem Łukasz O. i prowadzący volkswagena Oskar L. z Mateuszem Ś. za nic mieli jednak jakiekolwiek ostrzeżenia i zasady ruchu drogowego.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej