Do księgarń trafił właśnie unikatowy album „Miasta Dolnego Śląska na fotografii lotniczej” wydany przez Via Nova. Każde ma podwójny portret. Czarno-białe są dziełem pracowników firmy Hansa Luftbild, którzy w latach 20. i 30. ubiegłego wieku wykonywali tzw. ukośne zdjęcia lotnicze (w przeciwieństwie do robionych automatycznie zdjęć fotogrametrycznych nie są płaskie, pokazują obraz przestrzenny), a kolorowe panoramy robił przez ostatnich kilka lat znakomity fotograf Stanisław Klimek.

Postanowiliśmy pokazać kilka bliźniaczych fotografii wrocławskich, bo zmiany, którym podlega przestrzeń miejska, bywają zaskakujące. W ubiegłym tygodniu prezentowaliśmy Stare Miasto, dziś wyspy Piasek, Młyńską, Słodową i Daliową.

Aby zobaczyć zdjęcia w dużej rozdzielczości, kliknij tutaj:

Pracować czy leniuchować – oto jest pytanie

Przedwojenna Sandinsel (B – na zdjęciu) jest gęsto zabudowana, elegancka głównie od frontu, wzdłuż Neue Sandstrasse, dziś ul. św. Jadwigi. Z góry w oko wpada najpierw kompleks kościoła i klasztoru Augustianów (nr 6 i 7) oraz dawna willa sławnego architekta Carla Ferdinanda Langhansa z 1824 r., później zamieniona na hotel Oderschloss, a od 1921 r. Instytut Europy Wschodniej (nr 13). Ale i tak Sandisel nie robi wrażenia wyspy dla hedonistów, bo skromna zabudowa rzemieślnicza daje wyraźny sygnał, że „tu trzeba pracować”. W latach 30. planowano wyburzyć kilka domów po zachodniej stronie, między Schleussegasse (Wodną) a Annengasse (św. Anny), żeby postawić w tym miejscu monumentalny dom akademicki, jednak wojna była szybsza.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej